W drodze || On my way

Uwielbiam lotnisko w Wiedniu! Człowiek może znaleźć spokojne siedzisko z własnym kontaktem i ma  nielimitowany dostęp do internetów. Dzięki temu mogę w końcu bezkarnie pohasać po blogach podczas i tak bezproduktywnego wegetowania w oczekiwaniu na samolot 🙂 Ostatnio moje blogowanie popadło w ruinę, tak samo zresztą jak szycie i prawie całkowicie drutowanie. Totalny brak czasu! Miałam nadzieję, że po konferencji, z której właśnie wracam, będzie nieco lepiej i skończy się harowanie 12-14 h/dobę (I weekendy I święta), ale nie jestem tego już taka pewna… Żeby jednak blog nie leżał tak totalnie odłogiem to postaram się wrzucić jutro fotki bezpalczastych rękawiczek z bawełny dla Mamy 🙂 O ile zdążę stworzyć post i owe zdjęcia, gdyż w niedziele rano wyjazd na kolejny wyjazd służbowy. Drogie dzieci, nigdy nie róbcie doktoratu z life science, szkoda życia!
Koniec narzekania,wracam do buszowania po blogach 🙂

||

I love the Vienna airport! Lots of power sockets,comfortable seats and limitless free Internet. Thanks to that I can finally go through my favourite blogs since there is nothing else productive to do anyway. Well, lately my blog is completely abandoned. The same as sewing and almost all my knitting. Absolutely no free time! I hoped that after the conference I’m currently coming back from I will have a bit more time and won’t have to work 12-14 h/day (weekends, holidays) but now I’m not so sure of that… In the meantime, to keep the blog from falling apart, I will try to put here tomorrow some photos of the new pair of cotton fingerless gloves I made for my Mum 🙂 Providing I will find time to write the post, since I have next work-related trip this Sunday. Dear kids, never do your PhD in life sciences, otherwise you’ll end up like me 😛
That’s the end of complaining, I’m going back to scroll through blogs 🙂

Advertisements

2 thoughts on “W drodze || On my way

  1. Doktorat… ❤ Szacun!
    I zazdroszczę tego Wiednia, byłam tam w wakacje autostopem na pięć dni, przecudowne miasto, absolutnie je uwielbiam. Sam fakt, że można pojechać chwilę metrem, i jest się nad rzeką, w której można się kąpać, jest niesamowicie fantastyczny ❤

    Like

    • Nie ma co szacunować, trza współczuć głupoty we wrobienie się w takie coś ^^’
      Teraz to ja zazdroszczę Ci Wiednia! Ja miałam na zwiedzanie niecałe dwie godziny, a resztę czasu siedziałam zamknięta na sali konferencyjnej w jednym z Instytutów ._. Tak więc na pewno zdążyłaś zostaczyć znaaacznie więcej niż ja 😉 Niemniej jednak spodobało mi się bardzo 🙂 Pzede wszystkim jest przepieknie zadbane, zarówno stare centrum i zwykłe dzielnice mieszkalne przez które przejeżdżałam. Wielki kontrast z odrapaną Lizboną 😛

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s