WDiC oraz Liebster Award

Wspólne Dzierganie i Czytanie z Maknetą

Klękajcie narody! Skończyłam UFOka! 🙂

Wiecie, mam taką czapkę, którą prułam niezliczoną ilość razy. A to zbyt duża, a to krzywo, a to wyszła zbyt krótka i nie da się wywinąć krawędzi… Zawsze coś było z nią nie tak. Przewijała się już nawet tu na blogu, np. w poście z 26 lutego. Jednak nadchodzi zima, poranki coraz chłodniejsze i bardziej deszczowe i uszy przewiewa wiatr od oceanu, i dlatego należało dokończyć czapiszcze nieszczęsne. I jak się do tego wzięłam, to skończyłam w jeden wieczór. Aż wstyd się przyznać, że tyle to odwlekałam! Teraz tylko trzeba pochować kilka nitek i gotowe, zdatne do noszenia! A że to Drops Cotton Merino, to czapa jest absolutnie milutka i fajniutka dla skóry 🙂 Zdjęcie robione po nocy, komórką, także tego… Tyłka nie urywa, wygląda jak robione kalkulatorem, ale coś tam chyba widać 😛 Puście w ruch swoją wyobraźnię i wstawcie sobie, że czapka ma w rzeczywistości kolor głębokiej, leśnej zieleni.

IMG_20151013_214041Jeśli chodzi o czytanie (słuchanie), to brnę dalej w mgłach świata z cyklu “Mistborn” Brandona Sandersona, książka druga, “The Well od Ascension”. Śmigam teraz drugą część, jestem gdzieś w połowie. W cyklu jest w sumie chyba pięć książek, więc będę mogła się nacieszyć z bohaterów i świata jeszcze trochę 🙂 To jedna z przyczyn, dla których nie cierpię opowiadań i innych krótkich form, a ubóstwiam długaśne cykle i seriale telewizyjne. W krótkich opowiadaniach i filmach ledwie się człowiek zapozna z bohaterami i zdąży ich polubić, to zabawa się kończy! A ja nie cierpię końców, zwłaszcza dobrych książek i seriali! 😛  Wracając do obecnego czytadełka, to nie mogę napisać zbyt wiele, o czym jest ta książka, bo nieuniknione byłyby spojlery dla nieznających pierwszej części. Cóż, w kążdym razie mamy świat z czerwonym słońcem, nędzą, głodem, niewolnictwem, zbrązowiałą roślinnością, spowity w gęste mgły, szargany opadami popiołów i innymi nieszczęściami, a wśród tego wszystko grupkę rebeliantów walczących o lepsze jutro  i używających swego rodzaju magii opartej na właściwościach metali. Ten opis pewnie albo Was zachęci, albo odrzuci, to już według gustu 😉


Liebster Blog Award

liebster-buttonW sierpniu dostąpiłam zaszczytu nominacji do Liebster Blog Award od Emilki z bloga Operacja Dom! 🙂 Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję 🙂 Czuję się bardzo mile z powodu nominacji, zwłaszcza, że mój blog jest mega poczatkujący i takie symboliczne nagrody naprawdę dodają skrzydeł 🙂 Widzicie, chwalę się tym dopiero teraz (taaa, ja i moje tempo godne glacjału), ale chwilę zajęło mi wybieranie blogów, które sama chciałabym nominować. Nie było to proste, bo mam okresy zaglądania na wiele, wiele blogów i jak tu wybrać swój ulubiony?! Ale hej, lepiej późno niż wcale, prawda? 😉

Wracając do samej nagrody. Czym ona jest? Oto definicja:

Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”.

Pytania, które dostałam od Emilki:
1. Gdybyś była superbohaterem, to jaką moc chciałabyś mieć?
Uwielbiam to pytanie! 🙂 Jako fanka fantasy i takich tam oczywiście mam to już dobrze przemyślane 😉 Odpowiedź brzmi: niewidzialność. Super moc dla introwertyka. Można być super-szpiegiem i skrytobójcą – wykradać tajemnice i po cichu mordować swoich arcywrogów 😛
No, ewentualnie z innych supermocy to niezła byłaby kontrola nad czasem, ale nie wiem, czy chciałoby się zastanawiać nad paradoksami. Szybko rozj****bym kontinuum czasoprzestrzenne i byłoby kiepsko dla nas wszystkich…

2. W moim domu nigdy nie może zabraknąć…
Herbaty! I chusteczek higienicznych na wypadek niespodziewanego kataru giganta 😉

3. Kiedy myślę o daniu z dzieciństwa, to przed oczami mam…
Łazanki z kapustą. Moje wielkie nemesis! A z miłych wspomnień to szybkie ciasto a’la biszkopt o nazwie grzybek 🙂 Podawane na kolację prosto z piekarnika, z dżemem truskawkowym. Pycha!

4. Kisiel czy budyń?
Zdecydowanie kisiel. Budyń jest za słodki, wolę kwaśniejsze, owocowe desery 🙂 Obecnie, w Portugalii, nie mam łatwego dostępu do kisielu, ale moi kochani rodzice co jakiś czas podsyłają mi paczki żywnościowe z kisielem 🙂 Ma wzięcie wśród osób o przeróżnych narodowościach. Nakarmiłam już nim ludzi z czterech różnych kontynentów 😉

5. Pomidorowa z ryżem, czy makaronem?
Z makaronem. Wszsytko jest lepsze z makaronem.

6. Psy, czy koty?
Chciałabym mieć i jedno i drugie! Najlepiej po 10 sztuk! Niestety mam potężną alergię, więc pozostaje jedynie czasem wspomagać zwierzakowe organizacje charytatywne.

7. Pepsi czy Coca Cola?
Nie pijam ani jednego, ani drugiego 🙂 I tak smakuję dla mnie prawie tak samo 😉

8. Jaka jest Twoja największa słabość?
Martwię się o wszystko. 24h/dobę się martwię. Począwszy od przyziemnych spraw, jak praca czy bezdomne koty z okolicy, aż po wybuch superwulkanu Yellowstone, po którym pewnie wymrze cała ludzkość.

9. Książka, którą każdy powinien wg Ciebie przeczytać?
“Dzieci z Bullerbyn”! 😉

10. Co pysznego ostatnio jadłaś?
Bkłażan zapiekany w sosie pomidorowym. Mniam! 🙂 Jadłam na konferencji w Wiedniu i próbowałam zreplikować po powrocie, ale póki co niestety bezskutecznie!

11. Jakie jest Twoje największe marzenie, które spełnisz w tym roku?
Żadne z moich dużych marzeń nie ma szans, na spełnienie w tym roku, a zresztą rok już się kończy 😉 A z tych mniejszych życzeń to w tym roku spełniłam już dwa zakupowe – nowy iPod (stary zdechł) i pierwsza lustrzanka 🙂

Ufff, to by było na tyle! Niezła zabawa, zwłaszcza pierwsze pytanie 🙂

Teraz pytania ode mnie do nominowanych osób:

  1. Wyłowiłaś ze stawu złotą rybkę i spełni ona jedno Twoje życzenie (nie, nie trzy, kryzys jest). Co by to było?
  2. Ulubiona bajka z dzieciństwa (książka, kreskówka, cokolwiek)
  3. Możesz sędzić wakacje w dowolnym miejscu na świecie. Gdzie byś pojechała?
  4. Twój ulubiony sposób na spędzenie wolnego wieczoru to…
  5. Z czego w swoim życiu jesteś najbardziej dumna?
  6. Kto jest twoim ulubionym artystą (dowolnego rodzaju – muzyk, malarz, pisarz itp)?
  7. Kawa czy herbata?
  8. Morze czy góry?
  9. Jesteś rannym ptaszkiem czy sową?
  10. Co robisz, kiedy w domu nie ma prądu?
  11. Co zmotywowało Cię do założenia swojego bloga?

A oto lista blogów, które chciałabym nominować (w kolejności alfabetycznej):

http://aiden-decou.blogspot.pl
http://alezaraz.blogspot.pl
http://bar-bor.blogspot.pl/
http://dziennik-robot.blogspot.pl
http://frywoliartspace.blogspot.pl/
http://kajtworzy.blogspot.com
http://kijankowo.blogspot.pt/
http://lisie-szycie.blogspot.pl/
http://pastelovenitki.blogspot.pl/
http://www.wydzierganewmiedzyczasie.pl/
http://yellowmleczyk.blogspot.pl

Powyższe nominacje są wyrazem mojej czystej sympatii do Waszych blogów 🙂 Jeżeli ktoś był już nominowany wcześniej lub zwyczajnie nie chce się bawić, to oczywiście się nie obrażę! 🙂

A teraz już koniec tego długasnego postu i gorące pozdrowienia dla wszystkich, którzy to czytają i dobrnęli do końca! 🙂

BTW. Publikuję tego posta po 23 czasu portugalskiego, co oznacza, że w Polsce już środa, więc się liczy na środowe czytanie i dzierganie! 😉

Advertisements

12 thoughts on “WDiC oraz Liebster Award

    • hihi, dzięki! 😀
      A czapa na pewno wyjdzie 🙂 Nawet jak nie wyjdzie super to cóż… moja pierwsza czapa, zeszłoroczna, jest gryząca, za duża i w dodatku znałam tylko k2tog jako sposób likwidowania oczek, więc jest dość pokraczna, a nosiłam ją cały poprzedni sezon, a teraz mam zamiar wyprać i nosić jeszcze kolejny! 😀 A zawsze można pruć pięć razy i poprawiać, tak jak ja z tą pokazaną w tym poście 😉
      A lustrzanka superowa sprawa 🙂 Mam Nikon D3200, nie ma jakichś super bajerów, ale świetna sprawa dla początkujacych i ma bardzo porządną matrycą 🙂

      Like

  1. Czapa fajna. Szybko ją zrobiłaś 🙂
    Gratuluję wyróżnienia i bardzo dziękuję za wyróżnienie dla mnie 🙂
    Z chęcią odpowiem na Twoje pytania, tylko może to potrwać kilka dni 🙂
    Pozdrawiam
    P.S. Muszę przyznać, że troszkę się uśmiałam czytając Twoje odpowiedzi 🙂

    Liked by 1 person

  2. Black candy, u made my day! Dziękuję za nominację i wchodzę w to! 🙂 Lubię zabawy,dzięki którym możemy się lepiej poznać.
    Gratuluję też Tobie i z podziwem patrzę na Twoje dziergane cuda. Ja prędzej bym wyrzuciła motki i druty przez okno, niż wydziergała cokolwiek.

    Liked by 1 person

    • Bardzo się cieszę! 🙂 Czekam na odpowiedzi, hehe :>
      Wiesz, ja już kiedyś, jeszcze w liceum, też rzuciłam druty i motki w cholerę po jednym dniu, a jakoś w tamtym roku spróbowałam jeszcze raz i tyle razy oglądałam filmiki na youtube, aż się nauczyłam 😀 I dobrze, bo teraz na rozkłądanie się z szyciem nie mam czasu, a zazwyczaj pół godziny na dzierganie się znajdzie w okolicach północy 😉

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s