Pluszowa zbroja w pełnym majestacie || The fluffy armour in it’s full glory

DSC_0482_marked_sq

Okej, myślę, ża na początek należą się wyjaśnienia, dlaczego nazywam rękawiczki pluszową zbroją 😉 Wiecie, jak to w bajkach i w powieściach fantasy bohater przywdziewa Błyszczącą Zbroję, dzierży Miecz Płonących Królestw albo zakłada Gacie Zagłady i nagle robi się totalnie niezniszczalny? Tak mniej więcej czuję się, kiedy zakładam swoje nowe bezpalczatki. Miękkie to to, a przy tym zwarte i nieco sztywne. Można w nich dryfować przez zimno, łapać gorące przedmioty, walczyć ze smokami* albo zatrzymywać kule wystrzelone z pistoletu*. Stąd uczucie pluszowej zbroi 🙂 Mam nadzieję, że sprawdzą się dobrze w wiecznej walce przeciwko zimnu!

Na bezpalczatki poszedł niecały moteczek Malabrigo Rios z Magicloop, który wybrałam jako część nagrody w rozdawajce Pimposhki  🙂 Mój motek Riosa był w kolorze Pocion. Nawet domyślam się, skąd pochodzi nazwa koloru. Faktycznie wygląda jak coś wyciągniete z gara czarownicy 😛 Wzór to mój absolutnie ukochany Treads (darmowy!). Dziergam z niego już trzeci raz i wciąż sprawa mi to wielką frajdę. Za to przyznam, że miałam nieco oporów przed wielobarwną naturą mojej włóczki. Chyba nie odważyłabym się na większy projekt (np. sweter) z tak szaloną kolorystką. Szalone przejścia kolorystyczne dominują i stanowią bardzo mocny akcent. W zasadzie odpada możliwość robienia warkoczy czy ażurów, bo robi się wszystko zbyt chaotyczne na mój gust. Ale koniec końców na szczęście okazało się, że do tak małego projektu jak te rękawiczki szalona włóczka pasuje całkiem dobrze 🙂

Napiszcie, co myślicie o efekcie. Do zobaczenia wkrótce! 🙂

* nie testowane! 😉


OK, I guess I should start with explaining why I decided to call my gloves as fluffy armour 😉 As you know, in fairy tales and fantasy stories you usually have this hero who gets the Shining Armour, holds the Swords of Burning Kingdoms or wears the Underwear of Doom and all of the sudden he gets totally invincible, right? So that’s more or less how I feel when I put my fingerless gloves on. They’re soft, yet sturdy. You can glide though the cold, hold hot objects, fight the dragons* or stop the gun bullets*. That’s why it’s a fluffy armour 🙂 I hope it shall prove worthy in the eternal fight against the cold!

For the mitts I used most of Malabrigo Rios skein. I chose the Pocion colourway. I kind of guess why they named it like that. It really looks like something freshly pulled out of some witches pot 😛 The patter is my all time favourite Treads (free!). I used it for the third time and I still really enjoy it. I need to admit though that I wasn’t really sure about the multicoloured nature of the yarn. I don’t think I would dare to use such crazy colours for a larger project, like a sweater. Mad colouring introduces quite a lot of chaos into the object and for me it excludes a possibility of introducing braids or lace patterns into the project. Fortunately, for a small project such as my gloves the crazy yarn turned out to fit quite well 🙂

Let me know what you think about the end result. See you soon! 🙂

* not tested! 😉

DSC_0470_markedDSC_0464_markedDSC_0468_markedDSC_0460_markedDSC_0062_marked

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s