Netflix – subiektywnie

1935500_1513522965620446_8439073857946029762_n

Tym razem wyjątkowo post niezwiązany z tym, o czym piszę zwykle. Ale czasem trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu i spróbować  sił w innych tematach 😉 Dziś opowiem Wam nieco o mojej nowej ulubionej “zabawce”.

Nie oglądam tradycyjnej telewizji od jakiejś dekady.  Za to od kilku miesięcy korzystam z dobrodziejstwa zwanego Netflixem. Nawet całkiem instensywnie korzystam! Postanowiłam zatem podzielić się wrażeniami, bo może komuś taka usługa się spodoba 🙂 Post ten jest moją subiektywną recenzją, niesponsorowaną 😉

Ale zanim przejdę do konkretów… są dwie sprawy, na które chcę zwrócić uwagę zanim zaczniecie czytać i decydować czy Netflix jest dla Was. Po pierwsze – rezyduję w Portugalii i tą właśnie portugalską wersję będę opisywać. Jednak porównywanie polskiego i portugalskiego Netflixa nie jest totalnie z księżyca. Tutaj Netflix też jest nowością  (wszedł na rynek jakoś w środku listopada 2015) i wybór filmów i seriali jest baaardzo podobny. Druga sprawa na którą musicie brać poprawkę to fakt, że nigdy nie używałam innych tego typu serwisów, więc nie mam z czym porównać. Tym bardziej moja opinia o Netflixie jest subiektywna. Jeśli używacie innych serwisów to podzielcie się proszę opiniami 🙂

Jeżeli nie chce się  Wam przedzierać przez tekst, to lojalnie uprzedzam, że na końcu postu daję skrótowe podsumowanie moich wywodów, możecie sobie przeskrolować 😉

Zacznijmy zatem jak bogowie przykazali – od definicji. Netflix jest serwisem online, który oferuje nam szereg seriali i filmów wszelakiego gatunku, a w zamian płacimy abonament. Mamy do wyboru trzy pakiety. Różnią się przede wszystkim ilością urządzeń, na których można oglądać równocześnie (różne filmy, oczywiście). Do tego pierwszy miesiąc  jest darmowy, wiec można sobie przetestować nic nie ryzykując. Urzekło mnie, że kilka dni przed końcem darmowego miesiąca email, przypominający o anulowaniu, jeśli nie chcę płacić 😉 Fajne jest też to, że możemy anulować przez internet w dowolnym czasie. Ale wracając do pakietów – w pakiecie środkowym mogę oglądać swoje filmy, a mój Samiec może oglądać sobie coś innego. Dzięki temu, że możemy mieć osobne konta w obrębie jednego abonamentu, każde z nas ma swoją listę filmów do obejrzenia, historię filmów i ustawienia. To pierwsza rzecz, którą uwielbiam. Mogę zatrzymać wideo w dowolnym miejscu, a Netflix sobie to zapamięta, i będę mogła wrócić do miejsca w którym skończyłam nawet wiele dni później, nawet jeżeli w międzyczasie oglądałam inne rzeczy. Jest to super przydatne, bo zazwyczaj jestem poligamistką jeśli chodzi o seriale – muszę ogladac kilka naraz 😉

Drugą cudowną rzeczą jest to, że w bardzo prosty sposób mamy dostęp do sporej bazy filmów i seriali. Wybierasz – klikasz – ogladasz. Bez żadnych upierdliwych reklam. Wszelkie gatunki, do wyboru, do koloru. A przede wszystkim wszystko jest legalne i nie marnujemy czasu i zmartwień na ściąganie z torrentów lub szukanie po mrocznych, zakazanych zakątkach internetów 😛 Dla mnie to super wygoda, że w dowolnym momencie klikam i ogladam co chcę. Jest też przydatne w podróży. Podczas wycieczki do Porto mogliśmy nadganiać odcinki “Elementary” w hotelowym pokoju. I muszę przyznać, że filmiki z Youtube’a nie chciały się ładować na kiepskim hotelowym wifi, a Netflix radził z ponadpółgodzinnymi odcinkami bez większych problemów 🙂

Słyszałam, że spolszczenie Netflixa jest póki co dość kiepskie. Ponoć wiele filmów nie ma możliwości włączenia polskich napisów ani lektora. Nie wiem co prawda jak można chcieć oglądać cokolwiek z lektorem zamiast napisów, ale to już inna kwestia 😉 Nie znam problemów z polską wersją serwisu z doświadczenia, ale osoby nie zaznajomione z angielskim powinny przetestować, czy taki stopień spolszczenia jest dla nich odpowiedni, czy moze lepiej poczekać, aż zostanie to poprawione. W portugalskiej wersji na szczęście miałam możliwość ustawienia wersji po angielsku, więc nie muszę nadwyrężać swojego prawie nieistniejącego portugalskiego 😛

No i dochodzimy do największego problemu, ktory wszyscy wytykają. Otóż w krajach europejskich baza filmów i seriali jest znacznie mniejsza niż w Stanach. Czy jest ona wystarczająco bogata? To już kwestia indywidualna. Dla mnie – jest wystarczającą 🙂 Ale być może jeżeli ktoś ogląda wszystko w ilościach hurtowych, to oferta może być zbyt mała 🙂

Ogólnie – miło i szybko mamy dostęp do tony legalnych materiałów. Po trzech miesiącach użytkowania jestem całkiem zadowolona 🙂

Dla leniwców – skrótowe podsumowanie:

Zalety:
> legalne ogladanie (czyste sumienie i kartoteka 😉 )
> mimo okrojonej oferty wciąż jest całkiem niezły wybór  (zwłaszcza seriali)
> Netflix automatycznie pamięta w ktorym miejscu skończyliśmy ogladanie
> osobne sub-konta dla kilku użytkowników – możliwość ogladania niezaleznie na różnych urządzeniach
> darmowy pierwszy miesiąc i brak kontraktu (można zrezygnować w dowolnej chwili)

Wady:
> mimo wszystko okrojona baza seriali i filmów w porównaniu z amerykańską czy brytyjską, a cena taka sama na całym świecie
> tego nie znam z doświadczenia, ale podobno w polskim Netflixie wiele materiałów nie ma polskich napisów czy lektora (fuj!), zatem znajomość angielskiego może byc wymagana

Advertisements

2 thoughts on “Netflix – subiektywnie

    • Cieszę się, że zerkniesz, bo to naprawdę prosty sposób na legalne oglądanie 🙂 Musisz tylko zobaczyć ofertę, bo jak wszystko już widziałaś, to może nie ma sensu 😉
      Mnie podoba się, że w ofercie mają seriale, na które sama pewnie nie zwróciłąbym uwagi. Na przykłąd brytyjskie Downton Abby, Broadchurch czy The Bletchley Circle, wszystkie bardzoprzypadły mi do gustu, a znalazłam je, bo były dostępne i mogłam sprawdzić jednym kliknięciem czy mi się podobają czy nie 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s