Liski, zajączek i szeleszczące liście || Foxes, bunny and rustling leaves

Liski, zajączki, listki… tytuł wyszedł mi w klimatach leśno – wiosennych 😉 Niestety u mnie dalej szaleją raczej sztormy, wichury i okolice zera. A jak u Was? Czekacie grzecznie na wiosnę? Pamiętajcie, że kalendarzowa wiosna będzie już za trzy tygodnie! Dotrwamy! 🙂

Póki co zrobiłam sobie liskowy woreczek. Ostatnio oglądam sobie anglojęzyczne podcasty o dzierganiu. Dziewczyny trzymają swoje robótki w ładnych, prostych workach zamykanych na zamek lub troczki. Zwie się to profesjonalnie “project bags” 😉 Amanita także zrobiła mnóstwo cudnych project bagów, koniecznie zajrzyjcie na jej bloga!  Z pewnością zrobię sobie parę egzemplarzy dla siebie, by trzymać tam robótki. Na razie na próbę powstała niewielka torba na zamek z wykorzystaniem cudnej tkaniny w słodkie liski z craftoholicshop 🙂 Musze powiedzieć, że jestem bardzo pozytywnia zaskoczona jakością tkanin z tamtego sklepu. Prawda, są raczej droższe, ale mają rewelacyjne wzory i w dodatku świetnie trzymają się w praniu i w szyciu. W środku worka jest podszewka z tańszej tkaninki miętowej w białe kropeczki. Do tego kontrastowa żółta wstążka, trochę flizeliny i jest pełna radość 🙂  Worek nie jest jednak przeznaczony na robótki.  Powędrował sobie na biurko w labie, żeby było gdzie trzymać pierdoły typu gumka do mazania czy krem do rąk  (nie mam szuflad i wszystko leży sobie rozpierniczone na blacie, a miejsca mamy malutko).

||

Foxes, bunnies, leaves… I]veset quite a forest-ish, spring-ish atmosphere here 😉 Unfortuanally in Portugal we are still rather on stromy and cold side. How about you? Pateintly waiting for the spring? Remember the spring oficially starts in aroung three weeks! We can make it! 😉

Well, recently I made myself a foxy little pouch. I`ve been watching some  knitting podcasts over last weeks and I noticed that most podcasters keep their works in progress in those cute, simpe pouches they call `project bags` 🙂 I therefore decided to create some for myself in the near future. For now I made a small pouch as a test drive. Very simple / some cute fabric with foxes, a ribbon,a mint lining cotton, some sturdy interfacing, a zipper and the bag was ready in no time 🙂 I will not use it as a project bag anyhow. This little guy went with me to my desk in the lab to hold my little bits and pieces like pencil earaser or hand cream. We have no drawers here and a very little space, so keeping stuff organized is quite crucial.

bag_frontbag_insidebag_closeup

Muszę też się pochwalić, że skończyłam Rustling Leaves Beret! 🙂 Po skończeniu dziergania miałam bardzo mieszane uczucia, bo beret wyglądał jak przyciasna, śmieszna czapeczka. Dzięki bogom po praniu i zablokowaniu na płaskim talerzu beret zaczął wyglądać jak beret 🙂 Ma nawet malutką antentkę z i-corda 😉 Wzór jest śliczny, opis wykonania bardzo przejrzyście napisany. Włóczka również bardzo dobrze współpracowała. Zużyłam jedynie ok 35 gramów i mam jeszcze jakieś 70 w motku 🙂  Cały projekt, od nabrania oczek do wysuszenia na talerzu, zajął mi tylko osiem dni, bo dziergało się to jak marzenie! 🙂

||

I also finished my Rustling Leaves Beret, yay! 🙂 After I finished the knitting I was quite unhappy, because it looked like a tight, ridiculus beane. Thank all the gods, after washing and blocking over a dinner plate the beret started to look as a proper beret 🙂 Even has a tiny i-cord anthena on the top 😉 The pattern is really easy to follow. The yarn was really nice to knit with. I only used like 35 grams of it and still have aroung 70 grams left 🙂 All the project – from casting on to drying up – took me only eight days, cause it was a pure joy! 🙂

beret_frontberet_backberet_leaves

Dane techniczne | Details:

Wzór || Pattern: The Rustling Leaves Beret

Druty || Needles: 2.75 mm and 3,25 mm Hiya Hiya Sharp Interchangeable, 40cm cable

Włóczka || Yarn: Smooshy from Dream in Color, 35 grams

Kolor || Colourway: Bermuda Teal

Przy okazji tego, że szalałam na maszynie do szycia przy liskowym worku oraz szyciu bandany dla Samca (obszycie brzegów kwadratu z rogami kopertowymi, nic specjalnego 😉 ), to machnęłam jeszcze zajączka wiosennego/wielkanocnego z miętowej tkaniny w białe groszki. W końcu już za chwilę będzie wielkanoc, nie można dac się zaskoczyć! 😉  Ten zajączek to bardzo szybki uszytek. Zajął mi chyba pół godziny w całości. Trochę matriału, koraliki i pompon  na pluszowy ogonek (doszyłam beżowy pomponik już po zrobieniu zdjęć, sorki!) i mamy fajną dekorację 🙂  Wzór na zajączka, który użyłam, możecie znaleźć tutaj, jeżeli macie ochotę samemu uszyć takiego zajęczaka 🙂 Taka dygresja, że przerysowywałam wykrój bezpośrednio z tabletu na papier śniadaniowy, bo nie mam w domu drukarki ;P Trzeba sobie jakoś radzić, no nie? Nadmienię jeszcze, że zarówno zajączek, jak i beret w liście są prezentami dla mojej Babci i wkrótce pojadą pocztą do Polski 🙂

||

Since I was at the sewing machine I decided to also make a quick spring/easter bunny. The Easter is coming! 😉 It was a truely quick sew. The entire thing took me maybe half an hour. Some cute fabric, a ribbon and a pompom for a tail (I sewn mine on only after I took all the protos, sorry guys!) and we have some lovely decoration 🙂 The pattern for the bunny you can find here, if you want to make one. I wanted to make mine so badly that I coopied the pattern to the tracing paper directly from my tablet, since I have no printer at home 😉 Both the bunny and the teal beret are gifts for my Grandma and I’m going to send them to Poland very soon 🙂

easter_bunny

Jednak nie wszystkie moje obecne projekty są udane. Nadziałam na druty The Guernsley Wrap i przerobiłam ponad pięćdziesiąt rzędów i… chyba spruję wszystko do zera. Wzór jest bardzo fajny i dobrze mi się robi, ale włóczka Filcolana Peruvian Highland okazała się sztywna i szorstka. Dzianina wyszła mi ładna, ale sztywna. Podejrzewam, że szalik będzie się kiepsko układał. I na pewno będzie mnie gryzł :/ Chyba muszę pogodzić się z faktem, że bezpośrednio przy skórze mogę tolerować jedynie merynosa. Uwieczniam więc na zdjęciu to, co wywalczyłam z szalikiem i wszystko spruję w najbliższym czasie. Mam tej gryzącej włóczki sześć motków… Myślę o wykorzystaniu chociaż części na getry – ocieplacze na nogi. Będę nosić na legginsy, rajstopy lub spodnie i wtedy chyba nie będzie pozgryzać. Mam nadzieję 😛 Szkoda będzie mi pruć szalik, bo wzór bardzo mi się podoba. No i zima się skończy a ja wciąz pomykam bez porządnego szalika :<

||

Not all my projects are successful. I`ve casted on The Guernsley Wrap and already have arounf fifty rows, but… I think I have to unravel the whole thing. The pattern is awesome, but the  Filcolana Peruvian Highland yarn turned out very stiff and scratchy. I think the scarf will not drape well being stiff as a cardboard. And will not be pleasent next to my skin. I Have to accept the fact that my skin can only tolerate pure merino. I`m just showing you how it looks like so far before I fog it. I have six balls of the yarn. I think of turning it into leg warmers. Worn on top of the leggings, tights or trousers I hope it won’t be bothering my skin 😛 It`s a shame, cause I like the scarf pattern. And the winter is almost finished and I still have no proper scarf :<

scarf

Takie jest oto podsumowanie moich “tfurczych” starań z ostatnich dwóch tygodni. Dajcie znać, co słychać u Was 🙂 Do zobaczenia wkrótce!

Ewa

||

So that`s all I did in my last two weeks or so. Let me know what`s up with you guys 🙂 See you soon!

Ewa

Advertisements

6 thoughts on “Liski, zajączek i szeleszczące liście || Foxes, bunny and rustling leaves

  1. Podoba mi się wszystko 😊 torebkę projektowa mam w planie od drutozlotu… Zając superowy, beret i kolor miodzio i wzór śliczny. Ciekawe jak na głowie będzie wyglądał, ale myślę że prezent będzie udany. Co do szalika to zanim sprujesz to zrób próbkę i wypierz. Ja się zdziwiłam jaka różnica w miękkości była po praniu. No chyba ze juz prałaś i dalej żre …😉 pozdrawiam
    Ps. U mnie dziś śniegu nawaliło.

    Like

    • Dobry pomysł z tym praniem, ale podejrzewam, że zwykła wełna będzie dalej bardzo szorstka. Przynajmniej zachowuje się, jak Dropsowa Karisma, która też jest 100% wełną i wciąż drapie jak zaraza nawet po praniu 😉

      Like

  2. Przepiękny woreczek na robótki! Wciąż zabieram się za coś, co służyłoby mi za kosmetyczkę lub worek na pieluszkę Krzysztofa do torebki i ciągle pozostaje to w sferze planów.
    Beretto pierwszą klasa! W sam raz na chłodniejszą wiosnę!

    Like

  3. Super! 🙂
    Jak kiedyś polubię noszenie beretów to ten zrobię sobie na 100%.

    A czasem lepiej spruć późno niż wcale albo jeszcze później. W zasadzie za każdym razem prucie wychodzi na dobre.

    Like

  4. jeśli chodzi o wszystko co się wiążę z szyciem – ponieważ nie potrafię – zachwyca mnie zawsze i te króliki – ja tez bym tak chciała umieć 😉 🙂 beret już kiedyś oglądałam Twój ma piękny kolor i przez to większy jego urok 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s