Greystone Cardigan.

Od dawna chciałam wydziergać sweter. Zaczełam dziergać niecałe 3 lata temu i zawsze wydawało mi się, że swetry to takie ośmiotysięczniki dziewiarskich umiejętności. Że na pewno trzeba znać niesamowicie dużo różnych technik, wszystko musi być absolutnie równo, precyzyjnie i absolutnie zgodnie ze wzorem, bo inaczej za nic w świecie nie będzie pasował i tylko zmarnuję dużo czasu i złota, a sweter będzie nadawał się wyłącznie do szuflady.

Sweter, o którym mowa w dzisiejszym odcinku, zaczął się od specjalnej włóczki – DK Twist od 7oczek w kolorze Grafit.. Pod koniec 2016 kupiłam cztery motki z zamiarem wydziergania Void Shawl. Kiedy jednak wyjęłam tą cudną, nierealnie wręcz mieniącą się włóczkę, uznałam, że nie jest wystaczająco jednolita na Void, i musi zostac czymś innym. Mając taką ilość wełny padło na mój pierwszy w życiu sweter. Włóczka jest grubości DK, więc wybrałam odpowiedni wzór, by nie bawić się zbytnio w przeliczanki. Poszłam na Greystone autorstwa, głównie ze względu na prostą konstrukcję i fajną teksturkę na plecach. Domówiłam jeszcze jeden motek Grafitu i do tego kontrastowy motek Denim na bazie Crazy DK, również od 7oczek i poszłooooo!

Sweter zaczęłam w wigilijny wieczór 2016 roku. I tak spędzaliśmy święta razem z moim Samcem tylko we dwójkę, więc ilość innych atrakcji nie urywała tyłka. Dzierganie swetra zajęło około trzy miesiące. I tak nieźle jak na ilość wolnego czasu, którym dysponuję. W dodatku w międzyczasie powstały ze dwie pary skarpet i rękawiczki dla Samca, które miały wysoki priorytet ze względu na lodowe piekło, którym są portugalskie wnętrza zimą (patrz – poprzedni post).

Sweter dość mocno odbiega od oryginalnego wzoru. Robiłam go raczej, by pasował dośc luźno na mnie, więc często go mierzyłam i nie przejmowałam się szczególnie ilościami oczek ze wzoru. Wolałam, żeby wyszedł raczej nieco luźny po blokowaniu, niż zbyt mały. W założeniu wzoru, kardigan jest typu open front, natomiast mi zależało na tym, by był zapinany, dlatego zanim oddzieliłam rękawy zaczełam jednocześnie rozszezrzać przód swetra, by powstał dekolt w kształcie litery V. Do tego dorobiłam dziurki i doszyłam guziki (guziki sa ze sklepu amalalana, sporo osób o nie pytało). Guziki stanowią bardzo fajny, moim skromnym zdaniem, kolorystyczny akcent w szarym, “poważnym” swetrze 😉 Dziurki na guziki zrobione są metodą one row buuton hole, dla wzmocnienia dziurki. Kolejną modyfikacją było zastosowanie 1×1 twisted rib na mankietach, dolnym ściagaczu i plisie. Zwykły 1×1 ze wzoru wyglądał dość niechlujnie w moim wykonaniu. Wszystkie ściągacze były zamknięte metodą tubular bind off, według filmiku od Very Pink Knits. Sweter jest także sporo krótszy niż oryginał, a rękawy szersze, by był bardziej wygodny i można było narzucać go na wiele warstw.

Generalnie jestem bardzo zadowolona z końcowego efektu 🙂 Zwałaszcza nieźle, jak na pierwszy w życiu wlasnoręczny sweter! Chyba połknęłam swetrowego bakcyla, bo już się czasję na Jolie od Polka Knits 🙂

Do zobaczenia!

||

I wanted to make a sweater for quite a long time. But I’ve always assumed that a sweater requires the highest possible level of knitting abilities, that I, knitting for less than 3 years, simply do not have. I wasn’t particularly keen on investing lots of time and gold into something that will live in a drawer, cause of course if I had knit, it would be perfectly unwearable.

Nonetheless, it happened that I was left with 4 skeins of DK, that I planned to make a Void Shawl of. When I saw the yarn, all its uncanny beauty and all the unreal shades, I decided it wouldn’t really look great in Void, that requires something more solid. Therefore I made a brave decision to try to make a sweater. I have picked a pattern suited for DK yarn, called Greystone, mostly due to its fabulous texture on the back. I had to order one more grey skeins and one blue for the contrast, aaaaaand I went on with it!

The cardigan was cast on on Christmas Eve of 2016. The entire sweater took around 3 months to make. I reckon it’s not that bad, considering the small amount of knitting time I can afford, and the fact that I made two pairs of socks and a pair of gloves for my Male in the meantime.

The cardigan is quite heavily modified. I tried it on a lot to make it fit and be quite comfy. The original pattern is an open front cardi, but I wanted to be able to button it up, so before splitting for arms, I’ve started to do front increases at the same time, to get a V-shaped neckline. In addition, I’ve added buttonholes and buttons (from amalalana shop, if you’re curious). I love the buttons, they add some nice detail for my grey, ‘serious’ sweater 🙂 Also, I did 1×1 twisted rib, instead of 1×1 ribbing from the pattern. All binds off were done using the tubular bind off, according to Very Pink Knits video tutorial.

At the end, I quite like the end product 🙂 It’s not bad, especially taking into account is my first sweater ever! I think I got a sweater – knitting bug, I’m already getting my head around making a Jolie by Polka Knits 🙂

Until next time!

Dane techniczne: || Technical details:

  • Włóczka | Yarn – 1) 7oczek, Merino DK Twist, Grafit ( prawie 5 motków | almost 5 skeins);  2) 7oczek, Merino Crazy DK, Denim (prawie 1 motek | almost 1 skain)
  • Druty | Needles – 3.75 & 3.25mm HuyaHiya Sharp, 4inch
  • Wzór | Patten – Greystone by Sarah Cooke (mocno zmodyfikowany | heavily modified)

 

DSC_0015

DSC_0020

DSC_0023

DSC_0025

DSC_0031

DSC_0037

DSC_0032

DSC_0033

DSC_0041

DSC_0042

DSC_0048

Advertisements